Copyright 2017 - Custom text here

Służki - Świadectwa sióstr odkrycia powołania

Służki - Świadectwa sióstr odkrycia powołania

Pragnę podzielić się z wami po wkrótce tym, jak zrodziło się we mnie pragnienie, które mogę, choć jeszcze nie śmiało, nazwać powołaniem. Nie mogę pominąć kilku faktów z mego życia, które kształtowały moją relację z Panem Bogiem. Przez wiele lat obarczałam Pana Boga winą za każde niepowodzenie w moim życiu.
Moje nawrócenie zaczęło się od tego, że doświadczyłam wielkiej miłości Boga do człowieka i ślady Jego obecności w każdym dniu właśnie przez Siostrę Służkę na lekcjach religii. Każdy temat, który poruszaliśmy był niejako odpowiedzią na nurtujące mnie pytania o sens życia.

 

Zaczęłam spotykać się z grupą oazową działającą przy parafii, zaczęły się wyjazdy na rekolekcje, które zaowocowały zasłuchaniem w wolę Bożą. Ten proces trwał kilka lat, a ja nadal układałam swoje życie po swojemu, pomimo tego, że słyszałam w swoim sercu słowa: "pójdź za Mną". W tym czasie spotkałam też człowieka, którego pokochałam - myślałam o małżeństwie i wyjeździe do Stanów. Poukładane życie; pieniądze to wszystko zionęło pustką i niewypowiedzianą tęsknotą.

 

Nie ukrywałam przed nim swoich rozterek, kiedy pojechałam na rekolekcje do sióstr - postanowiłam podjąć ostateczną decyzję. Te pięciodniowe rekolekcje w milczeniu, zmusiły mnie do wyjścia "na pustynię" i spotkania twarzą w twarz z decyzją mojego życia. Pamiętam jak w ostatnim dniu a była to Niedziela Miłosierdzia Bożego modliłam się przed obrazem Jezusa Miłosiernego:
Panie, Ty wszystko możesz, jeśli jest Twoją wolą, abym wstąpiła do zakonu ścigaj mnie łaskami. 
Zaufałam.
Jeszcze długo po rekolekcjach biłam się z myślami podejmując decyzję o rozstaniu z chłopakiem. Płakaliśmy oboje ale wiedziałam, że nie mogę inaczej postąpić. Cały ból oddałam Panu Bogu i trwałam przed Nim a On leczył moje rany i widzę teraz, że pukał do mojego serca tą tęsknotą i pragnieniem ale bardzo delikatnie - dając mi wolność w wyborze.
Odnalazłam pokój serca pomimo tego, że czasem jest trudno. Zaufałam największej Miłości. walczcie o swoje szczęście każdy na swojej drodze - mimo wszystko - bo warto być szczęśliwym. Odwagi!

 

Siostra Służka