Copyright 2017 - Custom text here

Posłanniczki - Świadectwa sióstr odkrycia powołania

Posłanniczki - Świadectwa sióstr odkrycia powołania

Kiedyś zgubiłam się w lesie ponieważ chciałam z niego wyjść na skróty. Słyszałam w oddali szum samochodów i wiedziałam, że tam znajdę drogę do domu. Ale ścieżki, które wybierałam zawsze prowadziły mnie do przeszkody, której nie umiałam pokonać – głębokiego, wijącego się potoku bez brodu i mostu. Byłam zmęczona, zrozpaczona i... wściekła, że muszę wrócić do szlaku, z którego zrezygnowałam, uważając, że jest zbyt długi. Tak było również z odkrywaniem mojego powołania – albo inaczej- z godzeniem się, że szlak, który przygotował mi Bóg jest tym właściwym.

 

 

Ciekawe, że to co stanowiło trudność w zaakceptowaniu woli Pana jest teraz bazą mojego powołania - a jest nią ŚWIAT . Chyba od zawsze wiedziałam, że chcę być dla Jezusa, że chcę być Jego rękoma tutaj. Ale jednocześnie pragnęłam „dotykać” ziemi, uczestniczyć w jej świeckich sprawach, być w centrum wydarzeń. Czułam, że chcę doświadczać tego wszystkiego, z czym borykają się zwykli ludzie i z poziomu tej zwyczajności służyć Panu.

 

 

Nie wiedziałam jednak, że można połączyć wyłączność dla Pana z życiem w świecie. Myśląc, że Bóg chce mieć mnie w zakonie, zaczęłam uciekać od głosu powołania. Źle oceniłam szlak, na którym się znalazłam i przez wiele lat błądziłam męcząc się i tracąc nadzieję. Aż do chwili, gdy na rekolekcjach dla nauczycieli poznałam właśnie takie kobiety- zanurzone w świecie, żyjące dla Jezusa. Od razu poczułam się na swoim szlaku. Bardzo szybko wróciłam do miejsca, na którym zawsze chciał mnie mieć Bóg.

 

 Od 15 lat jestem na swojej drodze w instytucie świeckim życia konsekrowanego Służebnic Najświętszego Serca Jezusa-Posłanniczek Maryi. Mieszkam w szemranej dzielnicy, spłacam kredyt, jestem zwyczajną sąsiadką, koleżanką, nauczycielką. Pragnę służyć sercem i rękoma Bogu oraz światu.

 

Posłanniczka