Copyright 2017 - Custom text here

Klaryski kapucynki - Świadectwa sióstr odkrycia powołania

Klaryski kapucynki - Świadectwa sióstr odkrycia powołania

Urodziłam się jako parafianka kapucynów. Żartuję czasami, że moje powołanie zawdzięczam Ojcu, który mnie chrzcił… Nie zmieniając miejsca zamieszkania, na początku podstawówki zmieniłam parafię (powstała nowa, wydzielona  z części parafii kapucyńskiej) i już do Pierwszej Komunii Świętej przystąpiłam w tej nowej. W liceum rozpoczęłam moją franciszkańską drogę we Wspólnocie Młodzieży Franciszkańskiej przy parafii kapucyńskiej (jednak „coś” ciągnęło mnie do tej duchowości…). Pod koniec liceum, dzięki opowieściom Braci, poznałam powstającą wspólnotę Mniszek Klarysek Kapucynek w Szczytnie i po maturze myślałam już o wstąpieniu do Zakonu. Sprzeciw rodziny był tym czynnikiem, który w największym stopniu wpłynął na to, że jednak rozpoczęłam studia – filologię romańską na KUL-u. Mimo że w tym czasie spotkałam Kogoś, kto zapewne byłby dobrym mężem i ojcem moich dzieci, to jednak był już ze mną KTOŚ… kto kocha mnie bardziej. I to On, Jezus, „wygrał”. Bo ostatecznie, historia powołania zakonnego to historia miłości, nic innego nie tłumaczy faktu, że młoda, wykształcona kobieta ma siłę zrezygnować z perspektywy kariery zawodowej, niezależności finansowej i spełnienia w małżeństwie i rodzinie (bo pod koniec studiów tak mogła się moja przyszłość zarysowywać…)

Trwam już kilkanaście lat na tej drodze, która nieustannie odkrywa przede mną swoje piękno :)